
Nie ma nic wspanialszego niż majówka w pełnym słońcu, dobrym nastroju, aktywnej formie i w doborowym towarzystwie. Celem naszej polonijnej wyprawy było miasto Ismailia, leżące na zachodnim brzegu południowego odcinka Kanału Sueskiego. Miasteczko zachwyciło nas mnogością publicznych parków i terenów zielonych, w których ismailijczycy tłumnie spędzali wolne piątkowe popołudnie. W centrum miasta dominują piękne postkolonialne wille w stylu belleepoque, będące eleganckim połączeniem cegły i drewna, w delikatnych pastelowych kolorach otulonych finezyjnymi, drewnianymi balkonami. Najokazalsza i pierwsza z nich należała do Ferdynanda de Lessepsa, francuskiego dyplomaty, wizjonera, a nawet rzeźbiarza i dekoratora kontynentów, bo to właśnie de Lesseps zainicjował budowę Kanału Sueskiego, którego precyzyjne rzeźbienie trwało blisko dekadę. Dzieło de Lessepsa, okupione ogromnymi stratami wśród egipskich pracowników, dziesiątkowanych chorobami, brakiem wody pitnej i ciężkim wysiłkiem fizycznym, jest dziś nie tylko dumą Egiptu, ważnym filarem gospodarczym, ale i istotnym szlakiem komunikacyjnym dóbr wszelakich dostarczanych Europejczykom. Do połowy XX w. Ismailia za przyczynkiem de Lessepsa była miastem chętnie zamieszkiwanym przez Francuzów, którzy pozostawili w nim nie tylko piękną architekturę, ale również trwałą obecność języka francuskiego w arabskim dialekcie ismailijskim.
Gwoździem programu wycieczki było zwiedzanie Muzeum Zabytków z dość pokaźną kolekcją artefaktów z różnych okresów historycznych Egiptu. Od tych faraońskich po grecko – rzymskie z przepiękną mozaiką z III w. p.n.e. Historię eksponatów muzealnych przybliżyła nam dr hab. Anna Wodzińska – dyrektor Stacji Badawczej Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej w Kairze.
Po strawie duchowej przyszedł czas na wspólny posiłek w pięknie urządzonej, pełnej marynistycznych nawiązań, okazałej i gościnnej restauracji Alfanar (latarnia morska), gdzie uczniowie Szkoły Polskiej w Kairze zasiedli przy ogromnym, wspólnym stole, dzieląc posiłek, wrażenia i uśmiechy.
Na deser dostaliśmy miłą niespodziankę: rejs po wodach Jeziora Krokodyli. Nie udało nam się dostrzec ani jednego, ale nieograniczona wyobraźnia dzieci pozwoliła im snuć ciekawe historie o krokodylim życiu w ismailijskich wodach jeziora (Buhayrat al-Timsah).
Wycieczkę zorganizował Konsulat RP w Kairze w ramach obchodów Dnia Polonii i Polaków za Granicą.
Tekst i zdjęcia: Wioletta El Aasar




